Zbliża się koniec lata
Słońce coraz później wschodzi
i coraz szybciej zachodzi
Każdy następny dzień
jest krótszy od poprzedniego
Tak jak moje życie
Co dzień przemija moje istnienie
z dnia na dzień moje życie jest krótsze
Dni nieubłaganie mijają
Co dnia odkrywam swoje życie
samą siebie
Poznaje swoje możliwości
Jak dorastająca istotka
Ciekawa poznania Świata
jego wad i zalet
Moje mysli płyną szybciej niz obłoki na Niebie
I wszystko to ma jakieś znaczenie
Oczami błądzę po przechodniach
i w każdym widzę cząstkę siebie
W takich chwilach z przerażenia
chowam bladą twarz w ciemne puste ściany
By nikt nie szydził z mojego lęku,
Który wzrasta przed wszystkim co mnie otacza...
Uciekam w Nicość ...
Słońce coraz później wschodzi
i coraz szybciej zachodzi
Każdy następny dzień
jest krótszy od poprzedniego
Tak jak moje życie
Co dzień przemija moje istnienie
z dnia na dzień moje życie jest krótsze
Dni nieubłaganie mijają
Co dnia odkrywam swoje życie
samą siebie
Poznaje swoje możliwości
Jak dorastająca istotka
Ciekawa poznania Świata
jego wad i zalet
Moje mysli płyną szybciej niz obłoki na Niebie
I wszystko to ma jakieś znaczenie
Oczami błądzę po przechodniach
i w każdym widzę cząstkę siebie
W takich chwilach z przerażenia
chowam bladą twarz w ciemne puste ściany
By nikt nie szydził z mojego lęku,
Który wzrasta przed wszystkim co mnie otacza...
Uciekam w Nicość ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz