Po każdej burzy wychodzi Słońce,
Lecz nie koniecznie...
Po każdym podknięciu podnosisz się,
Na złość innym...
Choć w środku czujesz jak się rozpadasz,
Zakładasz maskę uśmiechu...
Chodzisz ,oddychasz ,widzisz ,czujesz ,żyjesz ...
Po każdym skaleczeniu nakładasz opatrunek,
Blizny zostają...
Masz tyle marzeń,
Choć czasami nie widzisz sensu...
Zostać w ciemnym kącie,
Jest najprościej...
Codzienna walka ze sobą,
By trwać albo przetrwać
Mimo wszystko....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz